• Wpisów:140
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 13:57
  • Licznik odwiedzin:14 482 / 2006 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Znalazłam wczoraj świetną stronkę kulinarną. No kobieta jest boska. Kiedy czytałam teksty postów -bo to nie są tylko suche przepisy i fotki- tylko cała historia związana z danym przepisem, to ma się wrażenie, że jest się tam w kuchni (czy gdzieś) z autorką i razem z nią gotuje. Czuje się w buzi smak.. Ślinka cieknie, w żołądku zaczyna ssać i nic tylko trzeba udać się do swego kuchennego zacisza i gotować, gotować, gotować...
Musicie tam zajrzeć!!!

*ChilliBite*

http://www.chillibite.pl/

Na 100% latem wypróbuję niesamowity pomysł na *Domowy sos pomidorowy na zimę*
http://www.chillibite.pl/2013/09/domowy-sos-pomidorowy-na-zime.html
Napewno będzie pyszny, swojski... tym bardziej, że uwielbiam makaron z sosem pomidorowym i parmezanem..

Kolejnym rewelacyjnym przepisem jest *Kurczak długo pieczony w pomidorkach i czosnku* http://www.chillibite.pl/search/label/kurczak
To napewno będzie pyszne!!!

I jeszcze przepis na *Chilli con carne*
http://www.chillibite.pl/2014/01/doskonae-chilli-con-carne.html
Achhhhh ślinka cieknie...

Jeszcze jeden świetny pomysł na *domową kostkę rosołową*
http://www.chillibite.pl/2013/09/domowa-kostka-rosoowa-warzywna-lub.html
Ten przepis też zdecydowanie należy do mojego kulinarnego "must have", a raczej "must cook"

Oj wiele mogłabym jeszcze tu wymieniać ciekawostek z ChilliBite ale to tu będę pisać..
Same przejrzyjcie sobie zawarte tam przepisy i napewno znajdziecie niejeden który przypadnie Wam do gustu



Smacznego!!!
Lecę do kuchni!!!

  • awatar Coldi: To nie był dobry pomysł żeby wchodzić na tego bloga o tej godzinie :D
  • awatar Bborce: Odwiedziłam ten blog i jestem równie zachwycona, tyle przepisów... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Robiłam wczoraj porządki w zdjęciach - zawsze je segreguję latami, miesiącami i ważnymi wydarzeniami Same wiecie ile robi się w dzisiejszych czasach fotek To nie to co kiedyś jak na kliszy miało się 36 klatek do wykorzystania i każda z nich była na wagę złota - nie mogła się zmarnować na nie udane zdjęcie... To były czasy
Wracając do tematu - tak sobie segregowałam i natrafiłam na zdjęcia ze Świąt Bożego Narodzenia - wydają się już tak odległe, a było to przecież niecały miesiąc temu... Jak już wcześniej w którymś poście pisałam moim sposobem na wprowadzenie świątecznej atmosfery jest wspólne pieczenie ciasteczek Jest przy tym mnóstwo roboty ale i mnóstwo śmiechu W tym roku upiekłyśmy 13kg ciastek Większą część ładnie pakuję i rozdaję moim bliskim. Ich radość - bezcenna

Najsmaczniejsze ciasteczka ever są te na gwieździstym talerzu, reniferki choć wyglądają szałowo to przy degustacji tym malutkim byle jakim ciasteczkom nie dorastają do pięt

Kilka ciasteczkowo-wspomnieniowych fotek:

















Czas upływa mi niesamowicie szybko..
Teraz czeka mnie przeprowadzka Do końca stycznia muszę się wyprowadzić z mojego mieszkanka które sprzedałam W zasadzie nie powinnam narzekać bo nie będę teraz mieszkać w kartonie tylko w nowym pięknym (mam nadzieję) domku




Miłego dnia
  • awatar słodko-słona: świetne te ciacha
  • awatar xxbunny: Zdjecia to swietna pamiatka:) ja musze zebrac na plytke i wywolac swoje
  • awatar Coldi: Ach, ale bym sobie zjadła takie ciacho, mniami :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dawno mnie nie było na Pingerze, pomijając ostatni przypadkowy wpis to nie było mnie naprawdę dłuuugo
Jak człowiek leży chory plackiem w domu to ma dużo czasu na surfowanie po necie. I właśnie to jest moim głównym zajęciem od kilku dni. Już mnie wszystko boli od leżenia no ale...
Wynalazłam przez te kilka dni tyle ciekawych rzeczy w sklepach internetowych, że musiałabym mieć jakieś 4 tysiące żeby kupić to wszystko co jest mi "niezbędne" .

Korzystając z posiadanej masy wolnego czasu postanowiłam zdobić dziś sobie pożywne śniadanko bo przeważnie jam coś co nie wymaga dłuższych przygotować, czyli jakiś jogurt + owoc (chyba, że mężulek zrobi mi kanapki albo jajecznicę )

Owsianka - pyyyszna. Lubię takie mleczna ciapki...


Żeby nie było, że tak tylko leżę i marnuję czas przed komputerem... Nie była bym sobą gdybym nie wykorzystała czasu i nie przeczytała jakiejś książki.
Padło na kolejną część przygód Roberta Langdona którego znacie z "Kodu Leonarda Da Vinci", "Aniołów i Demonów" lub "Zaginionego Symbolu".
Inferno - polecam


Z tych moich internetowych zachcianek pokusiłam się jedynie na sukienkę z Zary która właśnie dzisiaj do mnie dotarła





Marzy mi się jeszcze delikatny złoty łańcuszek z maleńką zawieszką..
Chodzi mi o coś takiego:


Wiecie może gdzie można taki kupić??? Znalazłam podobne na allegro ale to jak dla mnie dość ryzykowna sprawa kupować złoto z niewiadomego źródła... W aparcie są bardzo podobne do tego ze zdjęcia poniżej:


Fajne???
  • awatar Coldi: @Basilia: Ja się chyba skuszę na srebrny diament, ale to jeszcze nie teraz, bo zbieram na coś innego :P Do usług :*
  • awatar Basilia: @Coldi: Dzięki za link :) Bardzo fajne łańcuszki - właśnie o coś takiego mi chodziło :) Dzięki
  • awatar Coldi: Zobacz sobie te: http://www.neufbijoux.com/7-naszyjniki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Jeśli któraś z was cierpi na bezsenność lub jest bardzo rannym ptaszkiem to może ku uciesze współ zamieszkałych z Wami człowieków wstać skoro świt i upiec przepyszniutką chałeczkę.. Palce lizać.. Rodzinka napewno będzie szczęśliwa jak będzie mogła wszamać na śniadanko ciepłą chałeczkę z masełkiem albo i z dżemikiem - chociaż ja wolę z samym masłem i mleczko do kompletu



Przepis
Składniki:
- 450 g mąki pszennej
- 100 ml ciepłego mleka
- 100 ml ciepłej wody
- 8 g suchych drożdży
- 1 jajko
- 2 łyżki masła roztopionego
- 3 łyżki cukru
- 1 łyżeczka soli
Kruszonka:
- 60 g mąki
- 30 g masła
-30 g cukru
Dodatkowo: jajko do posmarowania chałki.
Wszystkie składniki suche wsypujemy do miski i mieszamy, dodajemy składniki mokre i zagniatamy przez ok 10 minut aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1 godzinę do podwojenia objętości. Następnie ponownie zagniatamy ciasto przez chwilę. Dzielimy na 3 części, rolujemy z nich wałeczki i formujemy chałkę. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30 min, następnie smarujemy roztrzepanym jajkiem, posypujemy kruszonką i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 30 minut.

Instrukcja zaplatania chałki


Smacznego!!!!
  • awatar Alice in Wonderland 007: z mlekiem :) bym zjadła :)
  • awatar Violet-Lila: @Basilia: Hahahaha, to ewidentnie pinger siłą próbuje skłonić Cię byś coś napisała ;) A na poważnie, to niestety, ale portal ten mimo wielu swoich zalet posiada też liczne wady. Jedną z nich jest właśnie takie dodawanie wpisów :/ No, ale właściwe wnioski wyciągnęłaś - pisz częściej :)
  • awatar Basilia: @Violet-Lila: A no jestem:) Tylko, że przypadkowo bo ten post dodałam w kwietniu w zeszłym roku i teraz znowu sam się dodał... O co kaman? Ale to fakt, muszę wziąć się w garść i zacząć działać na Pingerku... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Święta już za dwa tygodnie, widać to już wszędzie wokół nas - na ulicach, w sklepach... Zaczynamy robić świąteczne porządki.
Dla mnie najważniejszą przedświąteczną czynnością jest PIECZENIE CIASTECZEK!
Święta bez ciasteczek nie były by dla mnie Świętami.. Znajomi dziwią się, że chce mi się w to bawić, przecież pochłania to mnóstwo czasu, lepiej kupić gotowe ciasteczka.. Nie dla mnie
Już od jakiegoś czasu zaopatruję się w najróżniejsze gadżety przydające się do zdobienia i pieczenia. Foremki, barwniki, posypki i wiele, wiele innych przydatnych różności..
Nazbierał się tego cały karton


Posypki:


Gotowe kolorowe lukry:


Barwniki do ciasta i czekolady oraz czerwona czekolada


Pomocnicy w zdobieniu:


Foremki:


I najważniejsze.. Książeczka "Cieszyńskie Ciasteczka" które są mega popularne w moim regionie! Można ją kupić jedynie w Zamku w Cieszynie lub jednej z księgarni w Skoczowie.






Kiedyś ciasteczka piekłam sama. Teraz... mam pomocników - moja córka, siostrzenica i szwagierka - już nie mogą się doczekać kiedy nadejdzie dzień rozpoczęcia pieczenia... potem już się tak nie cieszą do trwa to około 3 dni. Zależy ile rodzajów ciasteczek chcecie upiec.. Ja robię ich około 15 rodzajów więc trochę to trwa...

W tym roku zaczynamy 19 grudnia!!!

Acha - nie myślcie, że wszystkie te ciastka zjadam sama... Większą część ciasteczek ładnie pakuję i rozdaję rodzinie i znajomym


Buziaki
  • awatar Basilia: Najlepiej do ich pieczenia zaprosić kilka bliskich osób, włączyć jakąś świąteczną muzyczkę i jest klimacik jak tralala :D
  • awatar Gość: zapowiada się u Ciebie przepysznie ;)
  • awatar MusicItsMyLife: czuć święta:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Chciałabym umieć robić takie cuda..


No to teraz moje drogie, nie dołujemy się oglądając w czasopismach piękne, zgrabne kobiety, bo jak się okazuje na powyższym obrazku każda z nas mogłaby być śliczną, zgrabną laską z nieskazitelną cerą z rozkładówki


Miłego dnia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
No i po weekendzie.. Szkoda, że to co dobre szybko się kończy.. Jutro do pracy, będę cały tydzień sama w biurze bo koleżanka z pracy, a w zasadzie siostra mojego męża, jest na urlopie... Nie będzie z kim wypić kawki i poplotkować Jakoś dam radę

Lubicie niedziele??? Ja nie bardzo bo mój mąż przeważnie wyjeżdża (praca) i siedzę sama z dzieciakami.. Do której by koleżanki nie zadzwonić to spędza weekend z mężem, jadą to tu, to tam, a ja sama..

Dziś mi jakoś zleciało, rano wpadła do mnie siostra, potem spacerek w Olkiem, a po południu postanowiłam wybrać się do Agaty. Chociaż mój domek jeszcze nie jest gotowy, a za kupowanie mebli będę się zabierać dopiero za rok, to chciałam już sobie pomarzyć W zasadzie zanim wymurowana została pierwsza cegła, wiedziałam już jak będzie wszystko wyglądało. Teraz pozostało mi przeniesienie mojej wizji do rzeczywistości... Czy się uda??? Mam nadzieję

Moja wymarzona sypialnia wygląda tak:




Te zdjęcia nawet w połowie nie ukazują uroku tych mebli jaki miały na żywo. No dosłownie miód malina. Brak mi słów!!! Mam nadzieję, że będzie mnie na nie stać

Moja Wikcia chciała by białe meble w stylu skandynawskim:
Plus różowe ściany oczywiście .

A do małego Olka jeszcze do końca nie wiem co, byle było dużo miejsca na jego graty, tysiąc samochodzików, tuzin rowerków, jeździków, hulajnóg, piłek i wszystkich innych klamotów .

Cieplutko dziś było, więc znowu kieckę przyodziałam Tym razem białą spódniczkę z Mohito, Zarkową koszulę mgiełkę i najwygodniejsze buty na świecie (w odróżnieniu od tych z poprzedniego wpisu) z Prima Mody. Miałam jeszcze cielistą torebkę na łańcuszku ale nie załapała się na zdjęcie


W międzyczasie upiekłam dzisiaj jeszcze zwykłe ucierane ciasto, które smakowało wszystkim oprócz mojej Wikci ;.



I deserek - dietetiko z jogurtem naturalnym



Nie była bym sobą gdybym czegoś ciuchowego nie przykupiła Stałam się dziś właścicielką spodni, ala dresowych, troszkę przymałych ( przy bliższych domowych oględzinach i oderwaniu metki okazały się nieco za małe w pasie )
Nawet nieźle prezentują się w towarzystwie szpilek - muszę tylko trochę schudnąć



Dobrej nocki


Buziaki


  • awatar ka en.: strasznie podoba mi się połączenie dresów ze szpilkami :)
  • awatar Basilia: @TaMarta: Dzięki:). Dopiero uczę się takiego łączenia stylów. Do niedawna nie wyobrażałam sobie jak można założyć marynarkę do trampek, a terach chętnie chodzę w takim zestawieniu :)
  • awatar TaMarta: Strasznie mi się podoba ta stylizacja z dresikami i szpilkami. Ale ja chyba jestem za mało odważna na taką stylizację. Ty wyglądasz bomba!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
No i po weekendzie.. Szkoda, że to co dobre szybko się kończy.. Jutro do pracy, będę cały tydzień sama w biurze bo koleżanka z pracy, a w zasadzie siostra mojego męża, jest na urlopie... Nie będzie z kim wypić kawki i poplotkować Jakoś dam radę

Lubicie niedziele??? Ja nie bardzo bo mój mąż przeważnie wyjeżdża (praca) i siedzę sama z dzieciakami.. Do której by koleżanki nie zadzwonić to spędza weekend z mężem, jadą to tu, to tam, a ja sama..

Dziś mi jakoś zleciało, rano wpadła do mnie siostra, potem spacerek w Olkiem, a po południu postanowiłam wybrać się do Agaty. Chociaż mój domek jeszcze nie jest gotowy, a za kupowanie mebli będę się zabierać dopiero za rok, to chciałam już sobie pomarzyć W zasadzie zanim wymurowana została pierwsza cegła, wiedziałam już jak będzie wszystko wyglądało. Teraz pozostało mi przeniesienie mojej wizji do rzeczywistości... Czy się uda??? Mam nadzieję

Moja wymarzona sypialnia wygląda tak:




Te zdjęcia nawet w połowie nie ukazują uroku tych mebli jaki miały na żywo. No dosłownie miód malina. Brak mi słów!!! Mam nadzieję, że będzie mnie na nie stać

Moja Wikcia chciała by białe meble w stylu skandynawskim:
Plus różowe ściany oczywiście .

A do małego Olka jeszcze do końca nie wiem co, byle było dużo miejsca na jego graty, tysiąc samochodzików, tuzin rowerków, jeździków, hulajnóg, piłek i wszystkich innych klamotów .

Cieplutko dziś było, więc znowu kieckę przyodziałam Tym razem białą spódniczkę z Mohito, Zarkową koszulę mgiełkę i najwygodniejsze buty na świecie (w odróżnieniu od tych z poprzedniego wpisu) z Prima Mody. Miałam jeszcze cielistą torebkę na łańcuszku ale nie załapała się na zdjęcie


W międzyczasie upiekłam dzisiaj jeszcze zwykłe ucierane ciasto, które smakowało wszystkim oprócz mojej Wikci ;.



I deserek - dietetiko z jogurtem naturalnym



Nie była bym sobą gdybym czegoś ciuchowego nie przykupiła Stałam się dziś właścicielką spodni, ala dresowych, troszkę przymałych ( przy bliższych domowych oględzinach i oderwaniu metki okazały się nieco za małe w pasie )
Nawet nieźle prezentują się w towarzystwie szpilek - muszę tylko trochę schudnąć



Dobrej nocki


Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Powiem Wam, że sukienki i spódnice do niedawna nie należały do części garderoby, którą często na siebie wkładałam. Nie wiem właściwie dlaczego. Tak jakoś wyszło, że z automatu zakładałam na siebie spodnie (najczęściej dżinsy), zupełnie zapominając, że istnieje coś takiego jak spódnica czy sukienka. I to był błąd. Mniej więcej od pół roku to się zaczęło zmieniać i coraz częściej gustuję w tych typowo damskich częściach garderoby
Dziś na przykład wystroiłam się w czarną rozkloszowaną spódnicę, żółtą bluzkę, czarną torebkę na złotym łańcuchu i nieszczęsne cieliste szpilki Nieszczęsne dlatego, że są meeeega niewygodne!!! Te buty to istne narzędzie tortur! Nie wyglądają na takie bo obcas wcale nie jest zbyt wysoki i są skórzane więc nic na to nie wskazuje ale uwierzcie mi na słowo Ledwo wytrzymałam w nich te przeklęte 8 godzin!!! Poważnie zastanawiałam się czy nie wracać do domu na bosaka!!!




Teraz coś nad czym się poważnie zastanawiam.
Świetna dzianinowa sukienka, taka do latania na co dzień. Do pracy, do sklepu, gdziekolwiek


I czarna tuniko sukienka. Zastanawiam się tylko czy nie będzie za krótka i nie będzie mi co nie co wystawać Jednak wydedukowałam, że te paniczki na zdjęciach są zapewne wysokimi kobitkami, a w moim przypadku ze wzrostem Bozia nie zaszalała więc powinno być dobrze i kiecka powinna być nawet dłuższa na mnie Nieprawdaż???



Jest tak ciepło, że prawie wcale nie chce się jeść więc od kilku dni odżywiam się przeważnie arbuzami i właśnie idę wszamać jednego takiego jegomościa, a potem na spacerek




Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Dziś miało być o nowościach więc będzie o mojej najulubieńszej sukience, którą kupiłam tydzień temu w Reserved i mogła bym jej z tyłka nie ściągać. Bardzo lubię sukienki niezbyt wyzywające, wygodne i na co dzień. Niezbyt eleganckie i nie zbyt sportowe. Muszą być takie w sam raz i... i ta właśnie taka jest
W pasie ma gumkę i wiązany sznureczek (na zdjęciu niezbyt to widać).



I co powiecie, być może taka kiecka, czy być nie może???


Wieczorem idę pobiegać bo przez ostatnie 3 tygodnie z aktywnością fizyczną było u mnie kiepsko ale muszę się pochwalić, że przedwczoraj przebiegłam 11km
Jest szał!!!!


Buziaki
  • awatar Coldi: Świetnie w niej wyglądasz :)
  • awatar Basilia: @MoonoColor: Dzięki :) Kosztowała 129zł
  • awatar MoonoColor: śliczna sukienka, bardzo mi się podoba. ile kosztowała?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
No tak... urlop skończył się dawno temu, dawno temu również wróciłam z Zakopanego i jakoś nie mogę się pozbierać.. W pracy mnóstwo zaległości do nadrobienia, w domu jak zwykle też zawsze coś, więc na komputer mam czas przeważnie tylko wieczorem... ale... ostatnio chodzę spać z kurami czyli o godzinie 21 odpływam już w krainę snów Dziś wyjątkowo nie śpię jeszcze bo właśnie teraz gotuję obiadek na jutro . Mężuś wraca po tygodniowej nieobecności - był we Francji - więc wypadało by mu coś ugotować niech się chłopak cieszy, a co, niech ma

Dobra, może podsumuję króciutko wypad do Zakopanego. Było bardzo, bardzo fajnie, bo jak może być jak nie trzeba gotować, prać, prasować, sprzątać, pracować, jedzonko podają nam pod nos, śpimy ile wlezie i w ogóle różne takie .
Jeśli chodzi o pobyt w hotelu Grand Nosalowy Dwór to muszę przyznać, że nie żałuję, że właśnie to miejsce wybrałam. Hotel na wysokim poziomie (**), nowy, czysty, bardzo miła obsługa, wypasione śniadania, basen i siłownia w cenie. Jedyne czego nie polecam to obiadokolacje. Lepiej wszamać coś na mieście
Nie latałam po hotelu z aparatem więc nie będzie zbyt wiele fotek, zawsze można zerknąć na ich stronkę i pooglądać co tam ciekawego mają


Drugiego dnia postanowiliśmy zaliczyć Morskie Oko na piechotkę. Kurde jest tego trochę do przejścia, 9 kilometrów pod górę to wcale nie taka łatwa sprawa, ale daliśmy radę. Ja nie miałam tak źle, ale mężulek musiał jako dodatkowy balast miał synalka w wózku .Jedyne co mi doskwierało, to problemy ze skarpetką która złośliwie uciskała mnie w bucie!!!


Kiedy już dotarliśmy na miejsce, czekało mnie wielkie rozczarowanie... Jakie??? Miałam zamiar usiąść sobie na kamieniu, w ciszy i spokoju podziwiać wspaniałą przyrodę, odpocząć, zrelaksować się... Okazało się, że moje plany są nie do zrealizowania.. a to dlatego, że tam po prostu nie było nawet wolnego kamienia. Wszystkie były już zajęte!!!! Masakra!!!




Szybciutko się z tamtąd ewakuowaliśmy. Po powrocie do pokoju hotelowego i ściągnięciu butów mym oczom ukazały się największe odciski jakie w życiu miałam i widziałam .

Drugiego dnia wybraliśmy się na termy Bania. Ogólnie obiekt oceniam bardzo pozytywnie ale... żałuję, że tam się w ogóle wybraliśmy, bo było tam strasznie dużo ludzi, dużo za dużo, a siedzenie w basenie jak sardynki w puszce to żadna przyjemność. Mogliśmy zostać sobie w hotelu i tam pójść na basen gdzie jest cicho i jest mało ludzi przede wszystkim. Jedynym miłym akcentem wycieczki do Białki Tatrzańskiej było to, że jechaliśmy tam najnowszym modelem BMW 3-Series wypasionej, że głowa boli. Uciechy tej dostarczyła nam Pani przedstawicielka BMW która gościom hotelowym udostępniała najnowsze modele tego cudownego samochodu do przetestowania .


A tu jeszcze nowy przyjaciel mojego Olka


Kolejnego dnia mieliśmy zamiar zdobyć Kasprowy Wierch ale.. w kolejce na wyciąg trzeba było stać 3 godziny więc szybko zrezygnowaliśmy, wróciliśmy do hotelu potaplać się w basenie.
Wieczorami w lobby lub pokoju raczyłam się przepysznymi drinkami Mojito które uwielbiam...


Trzeba jednak przyznać, że pobyt w naszym cudownym Zakopanym i chęć skorzystania z jakichkolwiek przyjemności to dość spory wydatek. Pomału można by za granicę za te pieniążki wyjechać się pobyczyć .

Dobra, pora na mnie bo smęcę tu strasznie dzisiaj . Mięcho na obiadek gotowe, mogę iść spać. Jutro coś o nowościach będzie



Dobrej nocki
Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Czasami zastanawiam się czy posiadam jeden z ważniejszych organów w ludzkim organizmie - o mózg mianowicie mi się rozchodzi... A jeśli już go mam to podejrzewam,że jest niewielkich rozmiarów przysłowiowego orzeszka No bo jak ktoś z normalnym mózgowiem wsiada do samochodu i ustawia klimę na 18 stopni przy panujących na zewnątrz 30 stopniach??? W dodatku kieruje nawiewy prosto na siebie???
No i teraz przyszło mi ponieść karę za złudną radochę siedzenia w miłym chłodku podczas gdy inni spływali potem.. No więc siedzę sobie właśnie z chusteczkami wetkniętymi w nozdrza To jedyny sposób na zatamowanie kataru, który leje mi się z nosa nieprzerwanym strumieniem. Kicham przy tym jak opętana i nie mam w sobie siły na nic. Leżę pozbawiona zupełnie energii, a jutro z rana jedziemy do Zakopanego.. Masz babo placek

Moje marne samopoczucie nie przeszkodziło mi jednak w zrobieniu kilku foteczek moim nowym nabytkom
Crocs'y kupiłam z zamiarem wykorzystania ich jako kapci, ale są tak fajne, że można w nich śmigać na codzień. Są mięciutkie i wygodne





W zestawieniu z szortami i t-shirtem prezentują się całkiem nieźle


Kupiłam też pomadkę nawilżającą YSL o transparentnym brązowym odcieniu, który chyba jednak nie był zbyt trafiony, wolałam opcję o koralowym odcieniu którą miałam wcześniej.. Poza nietrafionym kolorem pomadka jest bardzo fajna. Ma przyjemny zapach i usta są po niej gładziutkie, nawilżone..



Zmykam kupić jeszcze kilka niezbędnych rzeczy przed wyjazdem.



Buziaki
  • awatar Basilia: Jakoś daję radę dziewczyny :) Jest lepiej :)
  • awatar h_w: Ojj nie, zimne nawiewy to zło! :P Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia i przyjemnego wypoczynku.
  • awatar Borusiowa: Oby przeszło do jutra :-) Butki wyglądają wygodnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Drugi dzień urlopu mija mi na sprzątaniu, praniu, prasowaniu, myciu okien i lataniu ze ścierą ogólnie Ale właśnie od tej chwili zaczynam leżing i nic nie robing I objadanie się moimi ulubionymi magnumkami


Zaraz jadę odebrać dzieciaki od siostry bo są tam już od wczoraj, czyli mieliśmy mym mężulkiem wczoraj wolny wieczór i tak kombinowaliśmy co by tu robić - kino, kolacja, szaleństwa aż wreszcie zdecydowaliśmy się na leżenie przed telewizorem na kanapie w swych objęciach Fajnie było Taka niczym nie zmącona cisza i spokój, nikt nic ode mnie nie chciał.. Wypas

Ciepełko mamy dziś na śląsku więc biegam w mojej ulubionej tego lata spódnicy z Mohito. Przykleiła się do mnie i w kółko w niej chodzę. Do tego nieco zdezelowane plecione balerinki chyba sprzed dwóch lat i jest mi fajnie




Miłego dnia
Buziaki
  • awatar Basilia: Dzięki :)
  • awatar Coldi: O, nie wiedziałam, że też jesteś ze śląska :D Tak, pogoda jest fanatyczna :) Świetnie wyglądasz :)
  • awatar Borusiowa: Wczorajszy wieczór spędziłam podobnie :-) Faktycznie ostatnio nas pogoda rozpieszcza. Ładna spódniczka :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wybrałam się wczoraj na przejażdżkę rowerową, nie za długą jak na kogoś kto roweru dosiada dwa razy w roku... Tak się fajnie jechało po wszystkich pobliskich pipidówach, że przejechałam około 25-30km... Dużo-niedużo.. Pojęcie względne. Dla mnie to dość spory dystans I wcale nie mam zakwasów, wcale nie byłam zmęczona, bo kondycję mam nie najgorszą - staram się biegać i ćwiczyć.. Chodzi o to, że mam dziś problemy z siedzeniem na tyłku.. Zadek mnie bolał od tego w gruncie rzeczy wygodnego siodełka, że niewyrobię... boli.. boli..


Ach zapomniałam się pochwalić, że od dziś mam urlop... tak wyczekiwany, wytęskniony, upragniony URLOP!!! Mieliśmy w tym roku darować sobie wyjazdy wakacyjne... budowa domu - wiadomo trzeba oszczędzać ale... nie mogłam się powstrzymać i postanowiliśmy wybrać się dla odmiany w góry. Nigdy nie byłam w Zakopanem latem, więc właśnie tam jedziemy
Zamówiłam hotel i już wyczekuję następnego piątku bo wtedy wyjeżdżamy yupiii!!!
Jedziemy do...
Hotelu Grand Nosalowy Dwór





Nowości w szafie też się jakieś znalazły w tym tygodniu, a jakże by inaczej
Ty razem napadłam na Mohito i kupiłam torebkę do której nie jestem jakoś zbytnio przekonana, zwykłe czarne leginsy i kremowy sweterek ze złotą nitką - w sam raz do leginsów i sweterka



Postanowiłam sprawić sobie jeszcze odrobinę przyjemności w postaci bransoletki



Nie wiem jak Wasi faceci - mężowie - partnerzy ale mój mąż jest niestety mało domyślny i romantyczny.. Nie, że zawsze taki był - w zamierzchłych czasach rozpieszczał mnie na wszystkie możliwe sposoby ale to było dawno tamu... Na ślubnym kobiercu obiecał mi z własnej nieprzymuszonej woli, że będzie mnie rozpieszczał i kupował mi wszystko co tylko zechcę - ze łzami w oczach chłopina przysięgała - szkoda tylko, że biedak dostał w tym temacie amnezji i teraz sama muszę się rozpieszczać Jakoś trzeba sobie radzić

Marzą m się jeszcze takie ciżemki


Ale mężunio już zapowiedział, że mam się lepiej w młotek zaopatrzyć żeby sobie butki wybić z głowy... On wogóle nie jest krejzi - zero szaleństwa


Dobra koniec na dziś ględzenia. Jeszcze tylko cóś z serii co dziś miałam na tyłku i idę spać Jest ciepło więc będzie krótko - szortowo - wygodnie




Buziaki
  • awatar Ewa C.: Piękna stylizacja ! :)
  • awatar Basilia: @PLEASE: No to już się nie mogę doczekać tego wyjazdu :) Ciekawe ile kilogramów mi przybędzie, bo jak jedzonko mają dobre to napewno tam i ówdzie nabiorę zbędnego balastu :)
  • awatar Basilia: @Coldi: Ci powiem z tą patelnią to bardzo dobry pomysł jest... :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wyprzedaże w pełni, czyli czas buszowania po sklepowych półkach w poszukiwaniu fatałaszków w super cenach Świetnie to brzmi, jednak ja nie należę do osób kochających wyprzedaże. Mnie to przeraża - te dzikie tłumy gotowe na przepychanki byle by zdobyć upatrzony ciuch , dłuuugie kolejki do przymierzalni, porozwalane wszystko dookoła W tym czasie raczej omijam galerie szerokim łukiem...

A jednak...

Pojechałam z mężulkiem oddać jego któreś z kolei Kazarki do reklamacji.. (nie wiem dlaczego on nadal kupuje tam buty skoro na 6 kupionych par, 5 było reklamowanych ). Gdy on załatwiał swoje sprawy, ja weszłam do Zary i mam Mam 2 wyprzedażowe ciuszki
Zdecydowałam się na spodnie które od początku wiosennego sezonu wpadły mi w oko ale jakoś nie było nam do siebie po drodze... Myślałam, że nie nadają się do mojej figury i przede wszystkim wzrostu (160 cm w kapeluszu stawia pewne ograniczenia )
A jednak zdecydowałam się i powiem, że czuję się w nich znakomicie Warunek jest taki, że w moim przypadku mogę je nosić tylko do butów na obcasach, nie wiem czy odważę się założyć je do butów na płaskiej podeszwie do obniżany krok skraca sylwetkę i moje nózie wydają się wtedy maga króciutkie




Drugą zdobyczą jest jest bluzka mgiełka. Bardzo jestem z niej zadowolona


I to by było na tyle wyprzedażowego szału w moim wykonaniu


Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
U mnie pada dziś deszcz ale nie narzekam - wreszcie jest chwilka żeby rozsiąść się w fotelu z komputerem na kolanach.. Brakowało mi tego Przez ostatnie dwa tygodnie gdy pogoda była typowo letnia, nie miałam kompletnie czasu na przesiadywanie przed komputerem, cały dzień poza domem - trzeba wykorzystywać słoneczne dni na maxa bo nie wiadomo jak długo będzie można się nimi cieszyć

U mnie teraz na pierwszym planie jest budowa domu Z jednej strony napawa mnie to ogromnym szczęściem, bo to cudowna rzecz patrzeć jak mury rosną planować jak to wszystko będzie wyglądało itd. Z drugiej strony targają mną wielkie obawy jak nam się uda tak wielka inwestycja. Boję się czy napewno dokonuję dobrych wyborów z planowaniem gdzie co będzie stało, jakie podłogi, jakie meble, jakie ogrzewanie ect. No i przede wszystkim jest to ogromne wyzwanie finansowe...
Jak narazie mój domek wygląda tak:


Mamy zamiar wprowadzić się pod koniec przyszłego roku. Mam nadzieję, że nam się to uda

Jakiś czas temu zrobiłam napad na księgarnię Kupiłam kilka książek, więc w każdej wolnej chwili staram się czytać, czytać, czytać... a, że wolnych chwil mam niewiele, książki będą musiały poczekać do zimy No dobra, wcale nie jest tak źle.. dwie już przeczytałam...


Te poniżej przeczytałam, bardzo mi przypadły do gustu. Obie to thrillery - gatunek który lubię najbardziej Bardzo wciągające, nie da się od nich oderwać.. "Groza" wciąga praktycznie od pierwszych kartek, natomiast "Wtargnięcie" przynudza przez pierwsze 40-50 stron.. Jak się przez nie przebrnie to później już leci



Muszę jeszcze napisać słów kilka o powieści którą czytałam już kilka lat temu ale jest naprawdę rewelacejna i warto o niej wspomnieć. Poleciła mi ją pani bibliotekarka, nigdy wcześniej nie czytałam książek tego rodzaju i to jak się okazało był błąd..
Dobra tak się tu zachwycam, a nie wiadomo jeszcze nad czym Chodzi mi o


"Nie ponaglaj rzeki" to wielkie uczucie, gwałt, niechciana ciąża, małżeństwo z rozsądku, ucieczki i zabójstwa, oszustwa i namiętności wypełniają tę pasjonującą powieść, w której osobiste dramaty hrabianki Anny i jej ukochanego Jana idą o lepsze z pełnymi zamętu dziejami Polski czasu rozbiorów. Powieść, której nie powstydziliby się Henryk Sienkiewicz i Margaret Mitchell, tyle w niej niezwykłych przygód, barwnych postaci i prawdziwej miłości, której nie dane zaznać spokoju. Nic dziwnego, że niebawem książka zostanie sfilmowana, a autor planuje napisanie dalszego ciągu. Powikłane losy nastoletniej hrabianki i przystojnego Jana Stelnickiego pozostają w pamięci na długo, podobnie jak postać pięknej i złej kuzynki Zofii: wypisz-wymaluj praprababki Aleksis z XVIII-wiecznej".

Druga część jest równie ciekawa, a może nawet ciekawsza niż pierwsza Wygląda tak:


Okładki nie zachęcają i nie zapowiadają niczego ciekawego w środku ale naprawdę to jedne z najlepszych książek jakie czytałam w życiu

I kolejna zmiana tematu..

Sezon na moje ukochane truskawki się skończył przerzuciłam się więc na malinki - je też uwielbiam . Opycham się nimi z rana w ramach śniadania zjadam je z jogurcikiem, a po południu robię ciacho np. pyszną tartę




I tak opycham się ciastami, lodami i różnymi słodkościami, na bieganie jakoś odeszła mi ochota i te dwa kilogramy których udało mi się w kwietniu pozbyć - powróciły na swoje miejsce.. Muszę się chyba do nich przyzwyczaić bo zrezygnowanie ze słodyczy jest chyba niewykonalne w moim przypadku


Miłego wieczorku. Ja dziś siedzę w domu i się nigdzie nie ruszam..

Buziaki
 

 
Lubicie truskawki???
Głupie pytanie - kto ich nie lubi...
Ja osobiście uwielbiam i pochłaniam je w dość dużych ilościach tym bardziej, że kiedyś o uszy mi się obiło, że to najmniej kaloryczne owoce Jednak w tym roku opychałam się nimi bez umiaru i mam już dosyć! Truskawki wychodzą mi bokiem! Nie zjem już ani jednej!

A może to dlatego, że spędziłam dziś w kuchni pół dnia z truskawkami...
Zrobiłam jak co roku pyszniutkie dżemiki palce lizać



Upiekłam też ciasto - baaardzo dobre - z naciskiem na baaardzo!!!
Polecam Nażarłam się jakbym nigdy w życiu ciasta nie jadła i jest mi teraz niedobrze bo przecież to nic dziwnego po 4 kawałkach i to nie małych .
Nie mogłam się opanować...




Przepis pochodzi z MojeWypieki.com gdzie znajdziecie całą masę przepisów na równie apetyczne wypieki


Kolejny chłodny dzień za nami więc trzeba było coś cieplejszego na siebie wrzucić Na nogach znowu trampki, jakoś się do mnie ostatnio przykleiły. Przynajmniej mi wygodnie Chodzą mi po głowie jeszcze białe..




Uciekam pod kołderkę
Pa
  • awatar Coldi: Ale masz fajną marynarkę :)
  • awatar Pearlita: Ależ bym zjadła takie ciasto :)
  • awatar Basilia: @Happy_Wife: Zrób, zrób bo ciasto jest naprawdę przepyszne :) Niebo w gębie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Coś mnie tak ostatnio wzięło na uzupełnienie domowych gadżetów i dla odmiany zamiast ciuchów kupuję różne rzeczy "dla domu" I tak wpadłam na pomysł, że przydało by się zrobić porządki w szafce z produktami typu: mąka, cukier, makarony itp. Wkurzały mnie te wszystkie pootwierane "tytki" - często pozamykane za pomocą klamerek (taki mój patent ). Jakby ten burdel zobaczyła Perfekcyjna Pani Domu to by padła na zawał

Kupiłam pudełka i jest bosko! Normalnie jestem z siebie dumna!!!

Koleżanka poleciła mi świetne pudełka firmy Tupperware. Są fajne ale i zaj..iście drogie - mam nadzieję, że posłużą mi przez dłuuugie lata






Jest szał

Dostałam gratis śniadaniówkę (która raczej mi się nie przyda), takie "coś" do wyciągania jajek z gotującej się wody i kubek który od razu przypadł mojemu małemu szatankowi do gustu



Oglądałyście katalog Tupperware??? Mają tyle fajnych gadżetów do kuchni, że nic tylko machnąć napad na bank i kupować, a i jeszcze przebić ścianę do dużego pokoju i powiększyć kuchnię żeby mieć gdzie to wszystko trzymać

Link do katalogu w sieci:
http://www.tupperware.pl/xchg/pl/hs.xsl/87.html

Może znacie od dawna tą firmę i żadna to dla Was nowość, ale wspominałam już kilkakrotnie, żem jest zacofaną kobitą więc wybaczcie Najgorsze jest to, że jeszcze przydało by mi się z 10 takich pudełek.. a bo jeszcze na sodę, a i na brązowy cukier, a na... i tak w nieskończoność...

Zimno dziś było więc trzeba było coś cieplejszego przyodziać




Buziaki
  • awatar Basilia: @Violet-Lila: Masz rację, ceny produktów Tupperware są powalające :/
  • awatar Pearlita: Jej jak uporządkowane :)
  • awatar Violet-Lila: Świetne są niemal wszystkie rzeczy tej firmy. Często się zastanawiam czy by nie zainwestować, ale jednak szkoda mi tyle hajsu wydać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No właśnie! Jeszcze wczoraj nie wiedziałam o istnieniu takiego zjawiska. Okazuje się jednak, że takie cuda istnieją na tym świecie i wyglądają tak:



Przygotowanie ich jest niesamowicie proste. Po wyjęciu z puszki rozwijamy rulon ciasta, przecinamy wzdłuż perforacji, smarujemy czym nam się zapragnie i do piekarnika na ok.12 minut
Po tym króciutkim czasie pyszne pachnące rogaliki są gotowe i pachnące... W sam raz na śniadanko... Zobaczcie same


Nie wiem czy w Polsce są dostępne - dostałam je od znajomej, a ona przywiozła je z Niemiec. Mam tyle szczęścia, że mój mąż w piątek wybiera się do Niemiec właśnie, i ten wynalazek dopiszę mu do listy zakupów

Pyyyszności
  • awatar Basilia: Więc jak się okazuje na allegro można kupić powyższy wynalazek za jedyne 8zł. Polecam :) Na śniadanko rewelka :)
  • awatar Koronka.: http://allegro.pl/magiczne-croissant-francuskie-rogaliki-w-puszce-i3330362005.html ;)
  • awatar inspiracjeiwona: o szok!!:) pierwszy raz słyszę o tym
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Powracam! Mam nadzieję Od co najmniej tygodnia nie miałam komputera w rękach - nie licząc pracy ale nawet tam nie miałam ani chwilki żeby pogrzebać w necie.. Wreszcie nastały ciepłe dni i raczej mało czasu spędzam w domu. Dni upływają mi na pracy, budowie, grillach spacerkach itp. Wracam do domu późnym wieczorem, biorę kąpiel, ogarniam mieszkanie żeby niania Olusia nie dostała zawału i wskakuję do wyrka. I tak mija dzień za dniem...

Lubię taki czas, mimo że wieczorem padam wyczerpana na wyrko - lubię mieć zawsze coś do zrobienia - nie lubię nudy - coś czasem jest potrzebna dla złapania odrobiny oddechu

No dobra, może teraz co nieco pierdołek które wpadły ostatnio do mojej szafy/kosmetyczki:







Dzisiejszy look





I wiecie co??? Wreszcie po wielu, wielu, wielu miesiącach zaczął mi działać licznik odwiedzin


Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›