• Wpisów: 140
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 13:57
  • Licznik odwiedzin: 15 830 / 2366 dni
 
basilia
 
Basilia: No tak... urlop skończył się dawno temu, dawno temu również wróciłam z Zakopanego i jakoś nie mogę się pozbierać.. W pracy mnóstwo zaległości do nadrobienia, w domu jak zwykle też zawsze coś, więc na komputer mam czas przeważnie tylko wieczorem... ale... ostatnio chodzę spać z kurami czyli o godzinie 21 odpływam już w krainę snów :d Dziś wyjątkowo nie śpię jeszcze bo właśnie teraz gotuję obiadek na jutro :). Mężuś wraca po tygodniowej nieobecności - był we Francji - więc wypadało by mu coś ugotować niech się chłopak cieszy, a co, niech ma :d

Dobra, może podsumuję króciutko wypad do Zakopanego. Było bardzo, bardzo fajnie, bo jak może być jak nie trzeba gotować, prać, prasować, sprzątać, pracować, jedzonko podają nam pod nos, śpimy ile wlezie i w ogóle różne takie :d.
Jeśli chodzi o pobyt w hotelu Grand Nosalowy Dwór to muszę przyznać, że nie żałuję, że właśnie to miejsce wybrałam. Hotel na wysokim poziomie (****), nowy, czysty, bardzo miła obsługa,  wypasione śniadania, basen i siłownia w cenie. Jedyne czego nie polecam to obiadokolacje. Lepiej wszamać coś na mieście :)
Nie latałam po hotelu z aparatem więc nie będzie zbyt wiele fotek, zawsze można zerknąć na ich stronkę i pooglądać co tam ciekawego mają :)

_DSC4465.JPG


Drugiego dnia postanowiliśmy zaliczyć Morskie Oko na piechotkę. Kurde jest tego trochę do przejścia, 9 kilometrów pod górę to wcale nie taka łatwa sprawa, ale daliśmy radę. Ja nie miałam tak źle, ale mężulek musiał jako dodatkowy balast miał synalka w wózku :d.Jedyne co mi doskwierało, to problemy ze skarpetką która złośliwie uciskała mnie w bucie!!!

_DSC4284.JPG


Kiedy już dotarliśmy na miejsce, czekało mnie wielkie rozczarowanie... Jakie??? Miałam zamiar usiąść sobie na kamieniu, w ciszy i spokoju podziwiać wspaniałą przyrodę, odpocząć, zrelaksować się... Okazało się, że moje plany są nie do zrealizowania.. a to dlatego, że tam po prostu nie było nawet wolnego kamienia. Wszystkie były już zajęte!!!! Masakra!!!

_DSC4359.JPG


_DSC4360.JPG


_DSC4361.JPG


Szybciutko się z tamtąd ewakuowaliśmy. Po powrocie do pokoju hotelowego i ściągnięciu butów mym oczom ukazały się największe odciski jakie w życiu miałam i widziałam :d.

Drugiego dnia wybraliśmy się na termy Bania. Ogólnie obiekt oceniam bardzo pozytywnie ale... żałuję, że tam się w ogóle wybraliśmy, bo było tam strasznie dużo ludzi, dużo za dużo, a siedzenie w basenie jak sardynki w puszce to żadna przyjemność. Mogliśmy zostać sobie w hotelu i tam pójść na basen gdzie jest cicho i jest mało ludzi przede wszystkim. Jedynym miłym akcentem wycieczki do Białki Tatrzańskiej było to, że jechaliśmy tam najnowszym modelem BMW 3-Series wypasionej, że głowa boli. Uciechy tej dostarczyła nam Pani przedstawicielka BMW która gościom hotelowym udostępniała najnowsze modele tego cudownego samochodu do przetestowania :).

_DSC4413.JPG


A tu jeszcze nowy przyjaciel mojego Olka

_DSC4399.JPG


Kolejnego dnia mieliśmy zamiar zdobyć Kasprowy Wierch ale.. w kolejce na wyciąg trzeba było stać 3 godziny więc szybko zrezygnowaliśmy, wróciliśmy do hotelu potaplać się w basenie.
Wieczorami w lobby lub pokoju raczyłam się przepysznymi drinkami Mojito które uwielbiam...

_DSC4414.JPG


Trzeba jednak przyznać, że pobyt w naszym cudownym Zakopanym i chęć skorzystania z jakichkolwiek przyjemności to dość spory wydatek. Pomału można by za granicę za te pieniążki wyjechać się pobyczyć :/.

Dobra, pora na mnie bo smęcę tu strasznie dzisiaj :/. Mięcho na obiadek gotowe, mogę iść spać. Jutro coś o nowościach będzie :)



Dobrej nocki :)
Buziaki :*

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego